Art. 4 AI Act obowiązuje od 2 lutego 2025 roku i nie został przesunięty. Jeśli ktokolwiek w Twojej firmie używa sztucznej inteligencji do pracy, masz obowiązek go przeszkolić
Obowiązek zapewnienia kompetencji AI u pracowników obowiązuje w Polsce od lutego 2025 roku i nie objęły go żadne przesunięcia. Nie wymaga inwestycji w technologię ani zmiany systemów. Wymaga szkolenia dopasowanego do ról i dokumentów, które to potwierdzają.

TL;DR- najważniejsze wnioski
- •Art. 4 AI Act zobowiązuje dostawców i podmioty stosujące systemy AI do zapewnienia odpowiedniego poziomu kompetencji w zakresie sztucznej inteligencji u personelu. Przepis obowiązuje od 2 lutego 2025 roku i nie został objęty przesunięciami z pakietu Digital Omnibus.
- •Obowiązek dotyczy każdej organizacji, w której pracownicy używają narzędzi AI do zadań służbowych. Obejmuje również popularne czaty używane na prywatnych kontach, funkcje AI wbudowane w CRM i pocztę oraz generowanie treści marketingowych.
- •Przepis nie podaje liczby godzin ani programu. Mówi o poziomie odpowiednim do rodzaju systemów, sposobu ich użycia i ról pracowników. W praktyce oznacza to, że jednolite szkolenie dla całej firmy rzadko spełnia ten warunek.
- •Spełnienie obowiązku wykazuje się dokumentami: rejestrem przeszkolonych, programem szkolenia, protokołem walidacji efektów uczenia się, certyfikatami i spisanymi zasadami korzystania z AI. Ten sam komplet jest wymagany przy rozliczeniu dofinansowania.
Prezes średniej firmy produkcyjnej dostaje od korporacyjnego klienta ankietę dostawcy. Czterdzieści dwa pytania. Przy pytaniu numer czternaście zatrzymuje się na dłużej: „Czy personel mający kontakt z systemami sztucznej inteligencji przeszedł udokumentowane szkolenie w tym zakresie?".
Wie, że w firmie ktoś używa AI. Marketingowiec generuje opisy produktów. Handlowcy piszą oferty. Ktoś w księgowości streszcza umowy. Nikt nigdy tego nie spisał, nikt nie przeszedł szkolenia i nie ma na to żadnego papieru.
Odpowiedź „nie" oznacza dodatkową rundę pytań i opóźnienie kontraktu o dwa miesiące. Odpowiedź „tak" bez pokrycia to ryzyko, którego żaden rozsądny prezes nie podejmie.
To nie jest scena z przyszłości. To jest lipiec 2026 roku, a przepis, o który pyta ta ankieta, obowiązuje w Polsce od ponad półtora roku.
Co dokładnie mówi art. 4 AI Act
Artykuł 4 unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji nosi nazwę „AI literacy", czyli kompetencje w zakresie AI. Zobowiązuje dostawców systemów AI oraz podmioty je stosujące do zapewnienia odpowiedniego poziomu kompetencji w zakresie sztucznej inteligencji u swojego personelu oraz innych osób zajmujących się działaniem i wykorzystaniem tych systemów w ich imieniu.
Trzy rzeczy w tym zdaniu mają praktyczne konsekwencje.
Po pierwsze — „podmioty stosujące". Obowiązek nie dotyczy wyłącznie firm, które budują AI. Dotyczy przede wszystkim tych, które jej używają. To odwrotność intuicji większości przedsiębiorców, którzy zakładają, że rozporządzenie o AI jest problemem branży technologicznej.
Po drugie — „oraz innych osób w ich imieniu". Przepis nie ogranicza się do pracowników etatowych. Obejmuje współpracowników, zleceniobiorców i podwykonawców, którzy używają AI w sprawach firmy.
Po trzecie — data. Art. 4 stosuje się od 2 lutego 2025 roku. Nie jest to termin przyszły. Co równie istotne, przepisu tego nie objęły przesunięcia wprowadzone pakietem upraszczającym Digital Omnibus, który w maju 2026 roku przeniósł obowiązki dla systemów wysokiego ryzyka na grudzień 2027 roku. Wiele firm uznało wtedy, że „AI Act został odroczony". Odroczono jeden filar. Obowiązek kompetencyjny nie drgnął.
Kogo naprawdę obejmuje ten obowiązek
Odpowiedź brzmi: prawie każdą firmę w Polsce. Nie dlatego, że przepis jest szeroki z nadgorliwości ustawodawcy, ale dlatego, że sztuczna inteligencja weszła do firm od dołu, przez pracowników, a nie od góry, przez decyzję zarządu.
Sprawdź, czy którekolwiek z poniższych zdań opisuje Twoją firmę.
Ktoś używa czata do pracy. ChatGPT, Claude, Gemini albo Copilot, do pisania ofert, maili, streszczeń, tłumaczeń. Także na prywatnym koncie, także bez wiedzy przełożonego. To najczęstszy przypadek i najczęściej pomijany.
Marketing generuje treści. Opisy produktów, posty, grafiki, nagłówki kampanii. Od 2 sierpnia 2026 roku dochodzi tu drugi obowiązek, wynikający z art. 50: treści generowane przez AI muszą być odpowiednio oznaczone.
Macie bota na stronie lub na telefonie. Chatbot, voicebot, asystent w komunikatorze. Ten sam art. 50 wymaga, żeby rozmówca wiedział, że rozmawia z maszyną.
Używacie oprogramowania z AI w środku. Funkcje sztucznej inteligencji wbudowane w CRM, system kadrowy, pocztę czy narzędzie do fakturowania. Pracownik często nawet nie wie, że korzysta z AI, co nie zmienia stanu prawnego.
AI dotyka decyzji o ludziach. Wstępna selekcja CV, ocena pracowników, ocena zdolności kredytowej. To osobna kategoria, dla której pełne wymagania zaczną obowiązywać od 2 grudnia 2027 roku, ale obowiązek kompetencyjny działa już dziś.
Jedno zaznaczenie oznacza, że przepis dotyczy Twojej organizacji.
Pięć obszarów, w których brak kompetencji kosztuje najwięcej
Obowiązek prawny to jedno. Realne straty to drugie, i to one przekonują zarządy skuteczniej niż numer artykułu.
Obszar 1 — dane, które wychodzą z firmy. Pracownik wkleja do publicznego czata umowę z klientem, listę płac albo bazę kontaktów, żeby „szybko streścić". Nie ze złej woli, tylko dlatego, że nikt mu nie powiedział, gdzie przebiega granica. To jest najczęstszy incydent w firmach bez szkolenia i jednocześnie najłatwiejszy do uniknięcia.
Obszar 2 — treści, których nikt nie sprawdził. Model językowy generuje zdanie równie pewnym tonem wtedy, gdy ma rację, i wtedy, gdy zmyśla. Pracownik bez przeszkolenia nie wie, że odpowiedź wymaga weryfikacji, i wysyła ją klientowi. Koszt jednej takiej pomyłki w ofercie handlowej bywa wyższy niż koszt szkolenia całego działu.
Obszar 3 — czas zmarnowany na złe użycie dobrego narzędzia. Firma płaci za licencje, a zespół używa AI jak wyszukiwarki. Pytanie, odpowiedź, kopiuj, wklej. Oszczędność minut zamiast całych bloków pracy. Licencja się nie zwraca, a zarząd wyciąga wniosek, że „AI nie działa".
Obszar 4 — brak jednego standardu. Każdy pracuje po swojemu, więc ta sama praca wychodzi za każdym razem inaczej. Nie da się tego powtórzyć, przekazać nowej osobie ani zautomatyzować, bo nie istnieje zapisany proces.
Obszar 5 — utracone kontrakty. Pytanie z ankiety dostawcy, od którego zaczyna się ten artykuł, pojawia się w coraz większej liczbie procesów zakupowych. To najbardziej wymierny koszt braku dokumentacji, bo widać go w kalendarzu sprzedaży.
Co znaczy „odpowiedni poziom" kompetencji
Rozporządzenie nie podaje liczby godzin ani obowiązkowego programu. Mówi o poziomie odpowiednim do kontekstu: rodzaju systemów, sposobu ich użycia, ról pracowników i grup, na które AI oddziałuje.
Z tego wynika najważniejszy praktyczny wniosek: jednolite szkolenie dla wszystkich rzadko jest odpowiednie. I właśnie na tym potykają się firmy, które temat formalnie odhaczyły, zamawiając jeden webinar dla całej załogi.
W praktyce sprawdza się układ trójstopniowy. Poziom podstawowy, cztery godziny, dla wszystkich, którzy używają AI: bezpieczna praca, ochrona danych, weryfikacja odpowiedzi, granice zaufania do modelu. Poziom rolowy, jeden dzień, dla sprzedaży, HR, marketingu i finansów: ryzyka i dobre praktyki właściwe dla konkretnego stanowiska, na materiale z własnej firmy. Poziom zarządczy, cztery godziny, dla właścicieli i kadry kierowniczej: za co odpowiadacie osobiście, co można delegować maszynie, jak to budżetować i mierzyć.
Jak udokumentować, że obowiązek jest spełniony
Samo przeszkolenie nie wystarczy, jeśli nie da się go wykazać. Komplet, który uznajemy za minimum należytej staranności, składa się z sześciu elementów.
Rejestr przeszkolonych z imionami, datami, zakresem i osobą prowadzącą. Program szkolenia dokumentujący zakres merytoryczny. Protokół walidacji efektów uczenia się, czyli potwierdzenie, że wiedza została sprawdzona, a nie tylko wysłuchana. Imienne certyfikaty dla uczestników. Spisane zasady korzystania z AI, zakomunikowane zespołowi i dostępne w firmie. Procedura dla nowych pracowników, ponieważ obowiązek nie wygasa po jednym szkoleniu, a rotacja w polskich firmach jest faktem.
Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz: dokładnie ten sam komplet dokumentów jest wymagany przy rozliczeniu dofinansowania ze środków publicznych. Jedna praca, dwa efekty.
Tabela: firma bez kompetencji AI a firma z udokumentowanymi kompetencjami
| Wymiar | Bez kompetencji i dokumentów | Z przeszkolonym zespołem |
|---|---|---|
| Zgodność z art. 4 | Brak, obowiązek niespełniony od lutego 2025 | Spełniony i możliwy do wykazania |
| Ankieta dostawcy u klienta | Odpowiedź „nie", dodatkowa runda pytań | Odpowiedź „tak" z załącznikiem |
| Dane firmy w narzędziach AI | Zależne od intuicji pracownika | Objęte spisanymi zasadami |
| Jakość pracy z AI | Każdy pracuje po swojemu | Wspólny standard i weryfikacja |
| Zwrot z licencji AI | Oszczędność minut | Całe bloki pracy zdjęte z ludzi |
| Koszt szkolenia | Zero, ale ryzyko po stronie zarządu | Do 83 procent pokryte dofinansowaniem |
| Gotowość na kolejne etapy AI Act | Zerowa | Fundament pod rejestr i politykę AI |
To nie chodzi o zastępowanie ludzi
Warto powiedzieć to wprost, bo w rozmowach o kompetencjach AI ten lęk pojawia się w każdej firmie, zwykle nie na spotkaniu, tylko na korytarzu po nim.
Szkolenie z AI nie jest przygotowaniem zespołu do zwolnienia. Jest odwrotnością tej sytuacji. Pracownik, który potrafi zlecić maszynie przepisywanie danych, przygotowanie pierwszej wersji dokumentu i wyszukiwanie informacji, przestaje konkurować z narzędziem i zaczyna go używać. Firma, która tego nie zrobi, nie uniknie zmiany. Doprowadzi tylko do sytuacji, w której część zespołu używa AI po kryjomu, bez zasad i bez nadzoru, a reszta pracuje wolniej niż konkurencja.
Nasze doświadczenie z wdrożeń jest jednoznaczne: najlepsze pomysły na automatyzację nie pochodzą od nas. Pochodzą od pracowników na sali szkoleniowej, w momencie, w którym zrozumieją, co ta technologia naprawdę potrafi. Nikt nie zna wąskich gardeł swojego stanowiska lepiej niż osoba, która siedzi na nim od pięciu lat.
Co możesz zrobić z tą wiedzą dziś
Zacznij od trzech pytań, na które warto znać odpowiedź, zanim zada je klient albo audytor.
Pierwsze: ilu narzędzi AI używa dziś Twój zespół? Nie ile firma kupiła, tylko ilu ludzie faktycznie używają, wliczając prywatne konta. W firmach, które sprawdzają to po raz pierwszy, liczba jest zwykle kilkukrotnie wyższa od oczekiwań zarządu.
Drugie: czy istnieje jakikolwiek dokument potwierdzający przeszkolenie? Jeśli odpowiedź brzmi „nie", to jest to zadanie na najbliższe tygodnie, a nie na przyszły rok.
Trzecie: czy ktokolwiek w firmie odpowiada za sztuczną inteligencję z nazwiska? Jeżeli nikt, to obowiązki wynikające z AI Act nie mają właściciela, a to znaczy, że nie zostaną wykonane.
W kolejnych artykułach z tej serii pokazujemy, dlaczego samo udostępnienie zespołowi czata nie przekłada się na wyniki, jak wybrać szkolenie, po którym coś realnie się zmienia, i jak sfinansować kompetencje AI ze środków publicznych z refundacją do 83 procent.
Jeśli chcesz sprawdzić, na ile Twoja firma jest dziś gotowa i ile kosztowałoby uporządkowanie tego tematu, umów bezpłatną konsultację. Przejrzymy używane narzędzia, wskażemy luki i pokażemy, które elementy programu podlegają dofinansowaniu.
Napisz: biuro@chronofy.pl lub zadzwoń: +48 792 975 094 (Dastin Adamowski).
Często zadawane pytania
Czy art. 4 AI Act dotyczy firmy, która używa wyłącznie ChatGPT?
Tak. Obowiązek zapewnienia kompetencji w zakresie sztucznej inteligencji obejmuje każdą organizację, której personel używa systemów AI do zadań służbowych, niezależnie od tego, czy jest to rozbudowany system wdrożony przez dział IT, czy popularny czat otwarty w przeglądarce. Nie ma progu wielkości firmy ani progu liczby narzędzi. W praktyce oznacza to, że obowiązek dotyczy dziś niemal każdego przedsiębiorstwa w Polsce, z tą różnicą, że część o tym wie, a część nie. Warto dodać, że korzystanie z AI na prywatnym koncie pracownika nie zwalnia pracodawcy z odpowiedzialności, jeśli praca wykonywana jest w sprawach firmy.
Co grozi za brak przeszkolenia pracowników z obsługi AI?
Art. 4 nie ma przypisanej odrębnej kary administracyjnej i nie ma sensu straszyć nią przedsiębiorców. Znaczenie tego przepisu jest inne i bardziej praktyczne. Po pierwsze dowodowe: w każdym postępowaniu dotyczącym działania systemu AI brak udokumentowanych kompetencji personelu obciąża organizację i jej zarząd, ponieważ świadczy o braku należytej staranności. Po drugie handlowe: pytanie o przeszkolenie personelu z AI pojawia się coraz częściej w ankietach dostawcy u klientów korporacyjnych i w dokumentacji przetargowej. Firma bez odpowiedzi po prostu odpada na etapie weryfikacji.
Ile godzin szkolenia wystarczy, żeby spełnić obowiązek z art. 4?
Przepis nie wskazuje liczby godzin, programu ani formy. Mówi o poziomie odpowiednim do kontekstu, czyli do rodzaju używanych systemów, sposobu ich wykorzystania oraz ról osób, które z nich korzystają. Z tego wynika praktyczny wniosek: handlowiec korzystający z czata do przygotowania oferty i analityk budujący automatyzacje potrzebują innego szkolenia. W naszej praktyce sprawdza się układ trójstopniowy: cztery godziny szkolenia podstawowego dla wszystkich użytkowników AI, jeden dzień szkolenia profilowanego pod rolę dla działów pracujących z danymi klientów oraz osobny czterogodzinny moduł dla zarządu, poświęcony odpowiedzialności i decyzjom.
Czy szkolenie z kompetencji AI można sfinansować ze środków publicznych?
Tak. Program Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości „Kompetencje z automatyzacji dla transformacji cyfrowej" obejmuje wprost bezpieczeństwo, etykę oraz prawne aspekty stosowania nowych technologii, a więc dokładnie zakres wymagany przez art. 4. Refundacja sięga 83 procent kosztów, przy wkładzie własnym przedsiębiorcy wynoszącym minimum 17 procent wartości brutto usługi. Limit na jednego pracownika to 16 185 zł, a maksymalna wartość dofinansowania wynosi 81 000 zł dla mikro- i małego przedsiębiorstwa oraz 162 000 zł dla średniego. Warunkiem jest wybór usługi z Bazy Usług Rozwojowych.
Czy Twoja firma potrafi udowodnić, że przeszkoliła zespół z korzystania ze sztucznej inteligencji?
Podczas bezpłatnej konsultacji sprawdzimy, z jakich narzędzi AI korzysta Twój zespół, jakich dokumentów brakuje i które elementy szkolenia możesz sfinansować z dofinansowaniem do 83 procent.
BEZPŁATNA KONSULTACJA